Tota vita discendium est mori

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest takie fascynujące...

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy obserwowanych

Rok później jestem. Znowu męczona przez koszmary przeszłości, tym razem pomieszane z teraźniejszością.

Rozstałam się z S. Wyprowadziłam się i mieszkałam przez jakiś czas sama. Mam świetną pracę. Niesamowitego faceta. I borderline.

Kawę piję na śniadanie z rumem. Lili dojebała do pieca.
Nie mówię nikomu jak się czuję. Że pustka w środku wyżera mnie jak rak.

Że boję się żyć. Że najchętniej leżałabym tylko w łóżku i oglądała seriale, bo nie mam siły na nic innego.

Źle przeżyłam życie.
Tagi: ...
11.04.2017 o godz. 15:12

Chce mi się wyć jak wilk do księżyca. Nie chce nigdzie iść, chcę siedzieć w tym samym miejscu, aż upłynie mój czas.
Tagi: ...
09.04.2017 o godz. 11:28

Chyba mi lepiej. Może nie do końca lepiej, ale pogodziłam się trochę z rzeczywistością dzięki pewnej osóbce. I jeśli to czytasz, to wiedz jedno - że bardzo ci dziękuję. Mam taki okres, że czuję się bardzo samotna i każde dobre słowo jest dla mnie wielką otuchą.
Tagi: ...
06.04.2017 o godz. 22:07

Moje serce jest przepełnione żalem do pewnej osoby. Nie wysłuchała mnie ona, narzuciła swoje zdanie i zostawiła mnie z tym. On już nie myśli o mnie. Czuję się taka samotna, taka malutka i nic nie znacząca. Może to nie uczucie, a smutna rzeczywistość?
Mam problemy, jak każdy. Myśl, że one mnie niszczą zbyt szybko, powinno mnie zaalarmować. A ja...? Jestem zmęczona,
smutna i gniję całymi dniami w pokoju i nie myślę o niczym.
Co ja robię ze swoim życiem? A może to nie moje życie, może mam jakieś urojenia? Może wydaje mi się, że to ja, a patrzę z góry na kogoś innego? Może nie mam duszy i żyję z samym ciałem? To by wytłumaczyło brak emocji. Chociaż często mam emocje... ale negatywne. Tak się boję tego życia. I gdybym nie bała się bardziej tego, co będzie po śmierci, już dawno bym się zabiła. Samobójcy byli bardzo odważni.
Tagi: ...
06.04.2017 o godz. 22:00

To ja mam największy wpływ na swoje życie, to ja decyduje z kim i co mogę robić. To ja pracuje nad swoim własnym życiem.
Nie pozwalajcie po sobie deptać.
Każdy popełnia błędy, ale to nie powód by źle o sobie myśleć.
Mimo wszystko żyj jak najintensywniej, wspomnień nikt Ci nie zabierze. Tylko tak można zapełnić pustkę którą zastawił ktoś kto musiał odejść. MUSIAŁ bo takie jest po prostu życie. Nic nie jest na zawsze.

Jeśli usiądziesz i nic nie będziesz robił ze swoim życiem to będzie najgorsza decyzja w Twoim życiu. W taki sposób najłatwiej się staczać. Czy naprawdę tak trudno zrobić ze sobą cokolwiek. Dasz radę.
Nie pozwól by twoje życie stało się jedną wielką otchłanią, jedną wielką pustką. Na pewno jesteś wartościowym człowiekiem i musisz mieć cele. Nie pozwalaj się popychać rób swoje, rób to co kochasz, bo na pewno na to zasługujesz. Nie marnuj czasu . Postępuj tak jak czujesz, nie musisz nikomu się tłumaczyć. Życie jest za krótkie żeby wycofywać się z powodu strachu mimo tego to on najczęściej nas paraliżuje. Nie daj się.

Jeśli będziesz cały czas się wycofywał naprawdę do niczego nie dojdziesz, teraz jest ten moment, bo jak nie teraz to kiedy?
Jesteś jedyny w swoim rodzaju, musi Ci się udać.
01.04.2017 o godz. 13:51

"Wracaj do domu, ten za kim idziesz, nie jest aż tyle wart... Więcej niż inni szczęścia masz, wracaj do domu..."

Nie było mnie tu już kilka miesięcy. I czy brakowało mi tego miejsca, w którym mogłam pisać, co tylko chciałam? Właśnie nie wiem, czy mogę. Jestem zamknięta w swojej skorupce i nie wiem, kiedy i czy się jeszcze otworzę.
Nic u mnie nowego, dominuje smutek pomieszany czasem z nadzieją. Plany na przyszłość, marzenia - boję się, że i one mnie opuszczą i będę życiową ofermą.
Moja głowa mi mówi, że napisałam już za dużo. Więc na razie nie napiszę niczego więcej..
Tagi: ...
18.03.2017 o godz. 22:23

Najszczęśliwszy dzień? Dzisiaj? Bardzo możliwe dlatego piszę to zanim te wszystkie pozytywne emocje uciekną.
Wiedziałam, że ten dzień będzie inny. Moja mała, zaniedbana wieś, mimo ogromnego stresu, wydawała się jakaś przyjemniejsza, inna niż zwykle. Pomimo delikatnego chłodu słońce ślicznie świeciło... Sretetete...!
Dziś zdałam prawko! Udało się. Stres był. Nie mały. W sumie największy w moim życiu. Stres przed egzaminem teoretycznym, gimnazjalnym, przed zawodami, sprawdzianami.... To nic w porównaniu do tego! Ale udało się. Piesi - uważajcie!
Okay. Siedzę sobie w domu. Cała spocona, nie umyta, w starych dresach. Mama wola, że kolega/sasiad do mnie. A on, że mam wyjść bo brat Artur do mnie przyjechał. Jak go zobaczyłam to aż się poplakalam. Przypomniały mi się te najlepsze chwilę mojego czasu spędzonego w szkole(3B pamiętam Cię <3).Jutro w szkole mam z Nim rekolekcje. Ten człowiek na tyle miłości w sobie, do wszystkich, podziwiam i za to kocham(na swój sposób :P).
Tagi: .
14.03.2017 o godz. 23:05


Czas przepłynął, tak wiele lat minęło odkąd miałam myśli samobójcze, tyle lat minęło od tego stanu…
Jestem tutaj bo zrozumiałam, że życie to JA i to co mam w głowie. Chcesz się dołować i dostrzegać tylko zło to tak będzie.
Jeśli chcesz, ja wiem, że w końcu znajdziesz swoje szczęście i coś co będzie Ci dawać radość w każdej chwili, nie jesteś tu przez przypadek. Nic nie dzieje się przez przypadek. Może rzeczywistość jest czasami trochę szara i przetłaczająca jednak nie wolo Ci się poddawać w końcu nadejdzie ten lepszy czas.
Nie żałuj że żyjesz.
Nie możesz siebie tak traktować. Dla siebie powinieneś być najważniejszy, jeśli tak nie będzie inni ludzie nie będą Cię szanować. Dbaj o siebie zapewne życie masz tylko jedno więc żyj i ciesz się z tego jaki jesteś, z tego co dzieje się dookoła.
06.03.2017 o godz. 21:59

Znowu jestem sama, kiedyś ta samotność nie była tak bardzo doskwierająca. Nie dostrzegałam jej, bo nie wiedziałam jak jest z kimś. Ta cała sytuacja bardzo mnie zmieniła. Niemalże go pokochałam, jak ja się cieszę, że nie jestem tak naiwna.

Nie ciesz się zawczasu, bo tak naprawdę nie wiesz kto kogo wykorzystał.

Co z tego że przez jakiś czas było mi przykro, tak naprawdę od samego początku wiedziałam, że nie jesteś na zawsze a to już wiele znaczy, jakie podejście do Ciebie miałam. I cieszę się, że to już się skończyło… przecież i tak nigdy nie miałam w planach by to trwało wiecznie.

Jestem silna. Co ja bym teraz miała gdybym się cała poświęciła Tobie. Co bym miała gdybym oddała Tobie duszę i ciało z czym bym została? W tej chwili nie miałabym nic.
W sumie to ta znajomość skończyła się w idealnym momencie, skończyła się wtedy kiedy ja zaczęłam się angażować. Koniec otworzył mi oczy.

Trochę więcej palę, trochę więcej piję, ale wiem że moje uczucia są bezpieczne.
16.02.2017 o godz. 12:25

Czuje, że jestem już bliżej mojego celu niż dalej.

Nie warto się bać, bo jak nie teraz to kiedy? Jak nie zrobisz tego dzisiaj to czy jutro będziesz miał tyle sił tyle odwagi na ten czyn…. Nie ryzykuj Działaj teraz.

Świat jest piękny.
Naucz się doceniać to co masz. Musisz działać, to da Ci szczęście. Rutyna Ci to szczęście odbierze, zapamiętaj to.

Nadzieje zawsze musi być w Tobie, bo jak nie w Tobie to w kim, jeśli Ty nie będziesz wierzył w siebie to kto? Musisz to zrozumieć, że Tobie na własnym życiu powinno zależeć najbardziej. Szanuj się. Musisz przeżyć z samym sobą całe życie, dlatego warto zainwestować w siebie.
To co dzieje się wokół Ciebie, kształtuje Twoją niepowtarzalną osobowość. Otaczaj się wartościowymi ludźmi ;).
Musisz wiedzieć w którą stronę chcesz iść. Musisz wiedzieć czego chcesz od życia.
Cele…. Małe, duże ale powinny nam towarzyszyć, mimo tego że z nimi wiąże się też przegrana, ale też niezmierne szczęście.
Mimo bólu, mimo strat i niezliczonych łez, zawsze jest warto. Zawsze jest warto oddawać siebie czemuś, zawsze warto się poświecić mimo że czasami wydaje Ci się że to zmarnowany czas… jednak tak nie jest. Nie ma takiego człowieka na tym świecie co by wszystko robił idealnie, nigdy nie popełniał błędów i ufał tylko tym osobą którym powinno się ufać… to nie jest prawdziwe życie.
Dzisiaj wydaje Ci się że kogoś kochasz, jutro ta cała Twoja miłość może rozpaść się jak zamek z piasku. Taki jest świat, jednak nie warto żałować, ciesz się tym co przeżyłeś.
15.02.2017 o godz. 13:26


Już Cię nie ma, odszedłeś, a najlepsze jest to że nie znam powodu.
Strasznie dziwnie się czuje, bo nie wiem czy to ja coś zrobiłam nie tak, czy Ty po prostu masz coś z głową…, a może po prostu zostałam wykorzystana, w co nie chce wierzyć.
Za bardzo Cię poznałam żeby tak myśleć. I to właśnie nie daje mi spokoju. Gdybym wiedziała że byłam Twoją zabawką, nawet bym się za Tobą nie obejrzała, a tu kryje się jakaś tajemnica, którą najprawdopodobniej nigdy ie poznam. To mnie rozbraja od środka.

-Nie lubię rozstań
-Ja też nie lubię, bo nie wiem kiedy Cię następnym razem zobaczę
-Oj przestań przecież widzimy się jutro
-Zawsze tak mówisz
Po czym już nigdy się nie spotkali.

Jeszcze niedawno pisałam tutaj; Jesteś, ale zaraz Cię nie będzie.

I się skończyło, lepiej teraz niż dłużej tkwić w tym związku, a potem jeszcze bardziej cierpieć.

Bo tak naprawdę od samego początku wiedziałam, że to się kiedyś skończy.

Nigdy Cię nie zapomnę, Ty nigdy nie zapomnisz mnie, ale cieszę się, że to wszystko się skończyło, bo rozbijało mnie to od wewnątrz.
Jesteś wspaniały, ale niestety nie z mojej bajki i nie na moje nerwy.

Żegnaj.
11.02.2017 o godz. 19:57


Coraz więcej śpię, wewnętrznie jestem coraz bardziej spokojna, budzę się wypoczęta. Jeju jak ja przez długi czas nie miałam takiego snu.
Spałam po 3, 4 godziny i to musiało mi wystarczyć. Nie miałam sił na nic. Na szczęście zmienia się to, mam nadzieję, że potrwa to trochę.
Sen w naszym życiu gra ważną rolę. Jeśli jesteś wyspany inaczej myślisz, masz bardziej pozytywne myśli, masz siłę na czerpnie radości z życia.
Wysypiaj się, to bardzo ważne. Może właśnie to jest jeden z powodów Twojego złego samopoczucia ;). Sen rozjaśnia umysł. Zasługujesz na niego ;).

Nie warto kłaść się o 3 i budzić się o 12. Nie prowadzi to do niczego dobrego.
Jeśli do tej pory wiodłeś taki tryb życia, na pewno nie będzie Ci łatwo się przestawić. Jednak spróbuj a nie pożałujesz.
Bardzo duży wpływ na nasze złe samopoczucie ma właśnie tryb naszego życia. Złe odżywianie, brak ruchu, promienie komputera, brak słońca. Najczęściej podstawą stanu depresji są właśnie takie błahe sprawy, zmień to.

Faktycznie nie rozwiążemy wszystkich naszych problemów zmianą trybu naszego życia, jednak to pomoże nam spojrzeć na nasze życie z innej perspektywy.

Spróbuj!
Tagi: rozwiążemy
08.02.2017 o godz. 23:01


Życie masz tylko jedno przeżyj je jak najlepiej. Sam wiesz najlepiej kim chcesz być i tylko Ty sam i Twoje decyzje mogą doprowadzić Cię do twoich marzeń. Tylko pamiętaj aby doceniać tą chwilę która trwa. Nie ważne jak mało masz, ważne aby doceniać to co osiągnąłeś i cieszyć się w tej chwili. Nie odkładaj radości na później.
Można być człowiekiem który urodził się w pięknym domu, którego stać na wszystko jednak ciągle chodzi smutny. Stan ducha nie zależny jest od pieniędzy, naucz się czerpać szczęście z tej chwili.
Pieniądze to coś co wymyślili ludzie, tak naprawdę nie mają żadnego znaczenia. Owszem, są niezbędne jednak w życiu trzeba zacząć dostrzegać coś więcej, a nie bez końca dążyć do dóbr materialnych. Z takimi celami nigdy nie będziesz szczęśliwy, zawsze będzie Ci mało. Doceń to co masz obok siebie. Powiedz dla bliskiej osoby co do niej czujesz, pokaż jacy są dla Ciebie ważni. Bo są prawda?

Podaruj siebie dla innych. Nie wiesz kiedy możesz ich stracić. Jutro może już ich nie być. Możliwe, że Twoi bliscy wiedzą jak bardzo są dla Ciebie ważni jednak ludzie potrzebują tego uświadamiania, to bardzo ważne.
05.02.2017 o godz. 22:18

2 Luty 2017 roku.













NAWET NIE WIESZ JAK MI CHOLERNIE CIĘŻKO











Tagi: #
02.02.2017 o godz. 08:43


I nagle miałam prześwit.

Ja w obcym mieście. Pełno ludzi, pełno myśli, pełno pragnień i obaw. Wszystko się kręci napędzając siebie nawzajem. I ja.
Sama stawiam czoło temu wszystkiemu. Gdy zaczynałam nie miałam tu nikogo, dałam radę. Człowiek gdy musi staje się silny.
Zaczęłam wszystko od początku. Nie wszystko poszło tak jak bym chciała. Trochę zboczyłam, ale jest dobrze. Mam to czego nie jeden chciałby mieć. Trzeba to doceniać. Nikt nie jest przegrany. Dopóki żyjesz, jesteś zwycięzcą.

Nie raz się jeszcze zawiedziesz, nie raz zaboli, nie raz wstaniesz z podpuchniętymi oczami. Pogódź się z tym. I żyj…żyj z całych sił, bo tylko to możesz zrobić.

Bądź człowiekiem honorowym, traktuj innych jak sam chciałbyś być traktowany. To jest taka podstawowa zasada. Niekiedy będzie Cię to kosztowało trochę więcej wyobraźni ale naprawdę warto, bo to co dla nas było absurdalne i okropne stawało się ludzkie. Musimy próbować rozumieć innych, będzie nam lżej żyć.

Pamiętam te okropne czasy gdy brzydziłam się ludźmi, uważałam, że byłam lepsza.
"Ja mam uczucia, a inni są tacy okropni i bezduszni."
Nie wiem co mi otworzyło oczy….Chyba życie które za każdym razem stawiało mnie w innym świetle.

Wstydzę się ale to uczucie niekiedy wraca, próbuje je szybko przebić czymś pozytywnym. Przecież te wszystkie osoby których mijamy codziennie na ulicach mają uczucia, mają swoje życie. Mają marzenia i na pewno nie są źli.

Tagi: tacy okropni
25.01.2017 o godz. 21:42
lostprincess
Tota vita discendium est mori
Skąd: pandémonium
O mnie: #potterhead #perfekcjonistka Chodzę do LO na profil humanistyczny. Przyszłość wiążę ze studiami prawniczymi i pracą w tym zawodzie. Mam 16 lat i bardzo wybujałą wyobraźnię. Widzę to, czego nie potrafią dostrzec inni ludzie. Jestem nieśmiertelną fanką starego, dobrego rocka, bluesa i metalu.
statystyki
sekcja użytkownika
Does anybody love me? GRY